Nasza pralka automatyczna to nieustanne pasmo awarii i nieszczęść, które powodowały, że poziom negatywnych wrażeń wzrastał u nas w stosunku do niej wielokrotnie. Jak człowiek decyduje się na zakup nowego sprzętu, to wydaje mu się, że ten nowy sprzęt będzie mu dobrze służył przez najbliższych kilka, a nawet kilkanaście lat.
Raczej nie myśli o tym, że po paru miesiącach potrzebne będą naprawy, wymiany części i tym podobne rzeczy. Nasza pralka automatyczna postanowiła jednak zadać kłam tej teorii i zaczęła sprawiać problemy już po trzech miesiącach od daty zakupu. Poprzednia pralka automatyczna służyła nam prawie dziesięć lat i nie było z nią raczej żadnych problemów – cały czas pracowała na wysokich obrotach, aż w końcu zepsuła się i już jej nie naprawialiśmy, bo stwierdziliśmy, że swoje już przepracowała. Postanowiliśmy kupić nową, a „rozpieszczeni” bezawaryjnością poprzedniej pralki liczyliśmy na to samo w wykonaniu nowej. Nowa pralka automatyczna chyba jednak nie polubiła naszej rodziny, ponieważ przez te dwa lata psuła się niemiłosiernie i chyba każdy jej element został już wymieniony na nowy. Trochę to dziwne, w końcu to nowa pralka automatyczna, a nie kilkunastoletni grat.
jakiś czas temu nawaliła mi pralka i musiałam kupić nową :/